Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia grecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia grecka. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 sierpnia 2013

Sezon na bakłażany: śródziemnomorska przekąska

Czyli kolejny przepis z zeszytu mojej mamy.


Lubimy bakłażany. Mają w sobie coś eleganckiego i komicznego zarazem, to poprzez kolor, to poprzez kształt. A jednocześnie dają tyle możliwości... Lubicie hummus? To koniecznie spróbujcie baba ganoush, czyli pastę z pieczonego/wędzonego bakłażana, z tahiną, oliwą i sokiem z cytryny! Hummus może co najwyżej postać obok ;)
Bakłażan to Maghreb, to baśnie tysiąca i jednej nocy, to mięsistość i lekkość jednocześnie.

Zbliża się długi weekend. Może znów będzie to czas grilla, czasu z przyjaciółmi, rozmów do białego rana, śmiechów i uśmiechów? Może będzie to czas bakłażana?

Oto przepis na sałatkę z marynowanego bakłażana:
- 2 bakłażany
- sól i pieprz do smaku
- 1/3 szklanki oliwy
- 1/2 szklanki białego octu winnego
- 1/2 łyżeczki cukru
- gałązki świeżego rozmarynu
- świeża natka pietruszki lub kolendry [tym razem pominęłam]
- posiekany czosnek



Bakłażany pokroić w podłużne plastry o grubości ok. 3 - 5 mm. Zasolić, odstawić, opłukać, wysuszyć - ten proces pozwala nam pozbyć się bakłażanowej goryczki.
Tak przygotowanego bakłażana obsmażyć na oliwie, odsączyć na ręczniku papierowym, układać plastry na półmisku.
Z octu, cukru, soli i pieprzu zrobić zalewę, polać nią bakłażana. Posypać czosnkiem, rozmarynem i natką (ja robiłam to naprzemiennie).

Przykryć półmisek i wstawić do lodówki na co najmniej kilka godzin, a najlepiej całą noc.



Smacznego!

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Greckie klimaty - avgolemono

Nie lubię się powtarzać, ale pojechałabym nad morze...

Ponieważ chłodzący, bezkresny lazur nie chce się przybliżyć, dziś zabrała nas tam nasza kuchnia, serwując nam avgolemono, czyli grecką zupę cytrynową.
Ostrzegam, że w pierwszej chwili zupa jest rozgrzewająca!
Tym razem wzorowałam się na tym przepisie.


Tworzenie zupy zaczynamy od zrobienia pysznego bulionu drobiowego.
Potrzebujemy:
- pęczku włoszczyzny (marchewek, pietruszek, pora, selera)
- kilku ziemniaczków (3 - 4 sztuki)
- korpusu z kurczaka (lub co najmniej 2 całych podudzi)
- soli, ziaren pieprzu, ziela angielskiego, liści laurowych
- ewentualnie, dla podbicia smaku, możemy dodać kostki rosołowej
- oliwa z wytłoczyn oliwek do podsmażenia kurczaka
- 2 litrów wody

Kurczaka myjemy i osuszamy. W dużym garnku rozgrzewamy oliwę i obsmażamy drób ze wszystkich stron. Kiedy jest już podsmażony, zalewamy go zimną wodą i dodajemy warzywa, pokrojone w grube kawałki (albo nawet nie). Dodajemy przyprawy, zagotowujemy i zmniejszamy ogień pod garnkiem. Pozwalamy bulionowi mrugać przez co najmniej półtorej godziny.
Bulion możemy przygotować poprzedniego dnia.

Przygotowany, wygotowany wywar drobiowo-kurczakowy przecedzamy, odmierzamy 1,5 litra.
Do zupy potrzebujemy także:
- 3 jajek
- soku z 2 średnich cytryn (albo 1 dużej)
- plasterków cytryny

Bulion zagotowujemy. W tym czasie mieszamy jajka z cytrynowym sokiem. Dodajemy wrzący bulion (2 chochle), cały czas mieszając. Bulion zdejmujemy z ognia, kiedy przestaje wrzeć dodajemy do niego masę jajeczno-cytrynową, również mieszając.
Zupę podajemy w miseczkach z plasterkiem cytryny.

W oryginale zupę podaje się z drobnym makaronem lub ryżem, co pominęłam bez szkody dla smaku, ale ze szkodą dla tekstury.


Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...